wtorek, 9 sierpnia 2011

Resztki pożniwne źródłem infekcji


Stan porażenia roślin będzie miał duży wpływ na zdrowotność roślin zbożowych w następnym sezonie wegetacyjnym. Największe znaczenie ma to w przypadku ograniczonego zmianowania, częstego następstwa po sobie zbóż na tym samym polu. Dbałość o staranne przykrycie resztek pożniwnych ma na celu zlikwidowanie źródeł infekcji chorób, które mogą porażać nowe zasiewy. Poniżej przedstawiam bardzo groźne choroby, które bytują na resztkach pożniwnych, zwiększając ryzyko porażenia.



       Łamliwość źdźbła zbóż:
  • występuje powszechnie na zbożach ozimych, zwłaszcza na pszenicy i pszenżycie;
  • źródłem zakażenia jesienią jest ściernisko, a wiosną chore rośliny;
  • duża wilgotność powietrza tuż nad ziemią sprzyja rozwojowi grzyba; pierwsze objawy można zaobserwować już jesienią: niewielkie brunatne plamki na pochwach liściowych, które z czasem stają się coraz większe;
  • bardzo charakterystyczne objawy występują na źdźbłach: na pierwszym, rzadziej drugim, międzywęźlu powstają wydłużone, owalne plamy o szerokiej bursztynowej obwódce z jasnym polem w środku;
  • w centralnej części plam mogą być widoczne czarne zarodniki grzyba;
  • najlepiej objawy chorobowe widoczne są przed dojrzewaniem zbóż, gdy źdźbła są połamane i wyległe w różnych kierunkach (w przeciwieństwie do wylegnięcia z innych przyczyn);
  • przy pociągnięciu łatwo się urywają, a w miejscu złamania widoczna jest w tkankach obfita szara, watowata grzybnia;
  • przy silnym porażeniu zniszczone tkanki przewodzące utrudniają pobieranie przez roślinę wody i składników pokarmowych, powodując w końcowym efekcie bielenie kłosów, słabe wykształcenie ziarniaków, czy kłosy płone;
  • choroba występuje tylko na podstawie źdźbła, grzyb nie poraża korzeni.
Fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła i korzeni:
  • występuje na wszystkich zbożach atakując dolne części pędów i korzenie zbóż;
  • chorobę powoduje jeden lub kilka gatunków grzybów z rodzaju Fusarium i w związku z tym objawy są bardzo różne; mogą wystąpić na korzeniach, pochwie liściowej, źdźble i kolankach;
  • przenoszenie patogena następuje z materiałem siewnym, ale źródłem infekcji może być również grzybnia żyjąca saprofitycznie w glebie na resztkach roślin;
  • pierwsze objawy można zaobserwować już jesienią na pochwach liściowych siewek, a wiosną w sprzyjających warunkach następuje dalszy rozwój i choroba przenosi się na źdźbła;
  • początkowo mogą to być brunatne lub brązowe smugi, kreski czy plamy nieregularnego kształtu, niekiedy można zaobserwować zbrązowienie całej podstawy źdźbła i korzeni;
  • na porażonych częściach roślin pojawiają się oznaki grzyba w postaci białej lub różowej grzybni często na kolankach, a także wewnątrz źdźbeł; końcowym etapem jest całkowite, przedwczesne zamieranie porażonych pędów i tzw. bielenie kłosów.
Zgorzel podstawy źdźbła – podsuszka:
  • występuje pospolicie w uprawach zbóż ozimych;
  • na jarych jej szkodliwość jest niewielka;
  • głównym źródłem pierwotnego zakażenia jest grzybnia rozwijająca się saprofitycznie w glebie na resztkach roślin;
  • grzyb przede wszystkim poraża system korzeniowy i powoduje zakłócenie gospodarki wodno-pokarmowej;
  • pierwsze objawy porażenia: ogniska słabszych siewek z żółknącymi liśćmi – mogą być widoczne już jesienią;
  • chore rośliny są mniej odporne na wymarzanie, wiosną występuje znaczne przerzedzenie zasiewów i pojawiają się placowe zachwaszczenia w łanie;
  • cechą charakterystyczną jest porażanie korzeni: w początkowej fazie są to czarne plamki, następnie korzenie czernieją  i częściowo lub całkowicie obumierają;
  • w późniejszym stadium grzyb atakuje także podstawę źdźbła, co wywołuje właściwy obraz zgorzeli „czarną nogę” rośliny;
  • zazwyczaj objawy choroby dostrzegane są dopiero krótko po wykłoszeniu zboża, zwłaszcza pszenicy;
  • w łanie można zauważyć rośliny niższe, pożółkłe lub białawe o niedorozwiniętych, płonych kłosach;
  • takie rośliny można łatwo wyciągnąć z ziemi, ponieważ mają uszkodzony system korzeniowy;
  • podstawa źdźbła chorych roślin jest sczerniała na części lub całym obwodzie.
Brunatna plamistość liści zbóż:
  • występuje na wszystkich gatunkach zbóż, zwłaszcza na pszenicy, życie i pszenżycie;
  • jesienią i wczesną wiosną (faza krzewienia) pojawiają się na dolnych liściach owalne, żółte plamy z ciemną nekrozą w środku i wyraźną chlorotyczną obwódką;
  • plamy powstające na starszych roślinach mają początkowo podobny wygląd, a następnie zlewają się, czemu towarzyszy żółknięcie i brunatnienie (objawy podobne do septoriozy);
  • w szczególnie sprzyjających warunkach (wysoka wilgotność) porażane może być źdźbło i kłos;
  • choroba występuje zwykle w większym nasileniu w warunkach dużego udziału zbóż w płodozmianie oraz na polach o źle wykonanej uprawie (niedokładna orka, pozostawienie resztek pożniwnych);
  • w ostatnich latach notowany jest wzrost znaczenia tej choroby.
Septorioza paskowana liści:
  • ten grzyb poraża wszystkie gatunki zbóż, nie atakuje kłosa;
  • rozwojowi choroby sprzyja wilgotna jesień i łagodna zima oraz uprawa w płodozmianie dużej ilości zbóż;
  • wiosną występują na liściach zbóż ozimych żółte i brązowe owalne plamy, z żółtymi obrzeżami i skupiskami czarnych zarodników;
  • na górnych liściach bardziej dojrzałych roślin plamy mają kształt krótkich paseczków ograniczonych nerwami, a wraz z rozwojem choroby plamy zlewają się tworząc większe nieregularne nekrozy.
Septorioza plew:
  • choroba występuje głównie na pszenicy i pszenżycie, ale może porażać także jęczmień i żyto;
  • przenosi się przez ziarno i resztki pożniwne;
  • atakuje wszystkie organy rośliny;
  • rozwojowi sprzyjają umiarkowane temperatury i wysoka wilgotność powietrza;
  • wczesne porażenie powoduje znaczne straty w plonie spowodowane głównie obniżeniem masy tysiąca ziaren;
  • grzyb poraża wiosną dolne liście, następnie przenosi się na górne, dokłosie i kłos;
  • plamy mają początkowo żółtozieloną barwę, później brązowieją i przybierają soczewkowaty kształt z chlorotyczną obwódką;
  • starsze plamy zlewają się i mogą obejmować także pochwy liściowe;
  • na ich powierzchni pojawiają się małe brunatne punkty – piknidia, czyli owocniki grzyba;
  • na dokłosiu występują kreskowate brunatne nekrozy;
  • porażone kłosy mają na plewach brązowe lub fioletowobrązowe plamy;
  • ich brzegi i końce stopniowo zasychają, jednocześnie pojawiają się na nich coraz liczniejsze ciemne, punktowate wzniesienia;
  • największe straty powstają przy porażeniu liścia flagowego i kłosa;
  • rozwój choroby następuje bardzo szybko – w ciągu kilku dni może dojść do całkowitego opanowania kłosa.



Plamistość siatkowa jęczmienia:
  • choroba występuje na jęczmieniu ozimym i jarym oraz na niektórych gatunkach traw;
  • może wystąpić w każdym stadium rozwoju rośliny;
  • źródłem choroby są resztki roślin, na których powstają zarodniki konidialne lub workowe, dokonujące infekcji pierwotnej;
  • na liściach powstają brązowo-czarne podłużne plamy, które pod światło wykazują siatkową strukturę;
  • chora tkanka jest odgraniczona od zdrowej żółtym obrzeżeniem;
  • powoduje spadek ilości oraz masy ziaren;
  • rozwojowi choroby sprzyja duża wilgotność i umiarkowana temperatura.
Rynchosporioza zbóż:
  • porażeniu najczęściej ulega jęczmień, żyto oraz pszenżyto, ale także trawy;
  • jest to najbardziej znacząca choroba jęczmienia;
  • grzyb zimuje w postaci grzybni na obumarłych liściach;
  • po przezimowaniu grzybnia tworzy konidia, które zakażają liście zboża;
  • na liściach pojawiają się białoszare, eliptyczne plamy z jaśniejszym środkiem oraz brunatną, ząbkowaną obwódką;
  • powoduje spadek ilości oraz masy ziaren; rozwojowi choroby sprzyja wilgotna pogoda oraz niezbyt wysoka temperatura.

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Żywienie trzody chlewnej



Od kilku lat na mocy rozporządzenia Komisji Europejskiej obowiązuje zakaz stosowania mączek zwierzęcych w żywieniu świń. Od pewnego czasu głośno mówi się
o powrocie używania tych surowców w produkcji trzody chlewnej. Nie wiemy jednak dokładnie kiedy to nastąpi i dlatego musimy w dalszym ciągu wybierać  spośród alternatywnych surowców wysokobiałkowych.

Najpopularniejszym surowcem podnoszącym poziom białka w mieszankach paszowych jest poekstrakcyjna śruta sojowa. Nie wszyscy jednak wiedzą o ograniczeniach
w użyciu poekstrakcyjnej śruty sojowej w bilansowaniu receptur paszowych związanych
z czynnikami antyżywieniowymi w niej zawartych i wyszczególnionych w poniższym schemacie.

Czynniki antyżywieniowe w produktach sojowych

Nie będziemy się  rozpisywać nad negatywnym wpływem poszczególnych czynników antyżywieniowych na procesy trawienne. Należy jednak  pamiętać,  iż poekstrakcyjna śruta sojowa nie może być wykorzystywana w bilansowaniu mieszanek paszowych bez ograniczeń ze względu na zbyt duża zawartość czynników antyżywieniowych.
Ograniczenia te w szczególności dotyczą świń młodych – prosiąt ssących i warchlaków. Żywieniowcy dla tych grup zwierząt nie zalecają komponowania mieszanek
z udziałem poekstrakcyjnej śruty sojowej lub tylko jej nieznaczny udział  tj. 3-5 %.
W paszach dla młodzieży należy posiłkować się innymi surowcami wysokobiałkowymi pozbawionych czynników antyżywieniowych, charakteryzujących się wysokim współczynnikiem strawności, dużą wartością biologiczną białka i smakowitością.
Do surowców takich zaliczamy:
1. mączki rybne
2. produkty mleczne
3. plazmę krwi i hemoglobinę
4. produkty zawierające białko ziemniaczane (koncentrat białka ziemniaczanego)
5. przetworzoną śrutę sojową ( HP300, koncentrat białka sojowego, izolat białka sojowego)
HP 300
Godnym polecenia produktem dla prosiąt i warchlaków,który posiadamy w swojej ofercie, jest produkt na bazie białka sojowego o nazwie HP 300 firmy Hamlet-Protein.
Białko zawarte w tym produkcie charakteryzuje się wysoką wartością biologiczna - 80%, 
jak również wysoką strawnością – 93%.
Pełny skład preparatu HP 300 znajduje się na stronie www.agsol.pl/  ( w zakładce HP 300 odnośnik pobierz atest).
Procesy technologiczne produkcji HP 300 spowodowały znaczny spadek , a w niektórych przypadkach prawie całkowite wyeliminowanie czynników antyżywieniowych.
Tabela 1.
Zawartość inhibitora trypsyny, białka antygenowego oraz strawność soi i produktów sojowych

Jak wynika z danych zawartych w tabeli 1 poziom inhibitora trypsyny w HP 300 jest 2-3 krotnie niższy w porównaniu z poekstrakcyjną śrutą sojową, a zawartość białka antygenowego jest śladowa.
Biorąc pod uwagę powyższe fakty należy stwierdzić, iż preparat HP 300 jest doskonałym produktem do sporządzania mieszanek paszowych dla prosiąt i warchlaków, a jego procentowy udział wynosić powinien:
1. prosięta ssące – 1-7 kg masy ciała – 10-20 %
2. odsadzenie-  6-9 kg masy ciała- 10-20 %
3. po odsadzeniu-  8-12 kg masy ciała-   5-15 %
Doświadczenia duńskie wskazują, iż zastosowanie preparatu HP 300 w mieszankach spowodowały znaczne ograniczenie występowania biegunek u prosiąt, pasza była chętnie pobierana, a wyniki produkcyjne uległy znacznej poprawie.
Tabela 2.
Wpływ preparatu HP 300 na wyniki produkcyjne w odchowie prosiąt.
                                                                    bez HP 300                   + HP 300
Dzienny przyrost do 30 kg (g/dzień)                       413                            458
Wiek osiągnięcia 30 kg (dni)                                       86                             78
Upadki (%)                                                                   5                            2,2


Podsumowanie
Nasze spostrzeżenia dotyczące tego produktu są zgodne z wynikami badań  duńskich i potwierdzają celowość użycia preparatu HP 300 w komponowaniu mieszanek paszowych dla prosiąt i warchlaków.
Producenci używający tego produktu mają o wiele mniej problemów
z odchowem prosiąt i warchlaków, a koszty leczenia weterynaryjnego wyraźnie maleją.
Reasumując produkt firmy Hamlet-Protein jest godny polecenia wszędzie tam gdzie produkuje się prosięta i warchlaki. HP 300 stanowi alternatywę lub uzupełnienie dla takich surowców jak mączki rybne, produkty z krwi (plazma, hemoglobina) czy też produkty mleczne.

          Zastanawiałeś się czy mieszać pasze?
          Korzyści mówią same za siebie:
       -niższe koszty produkcji
       -większe przyrosty zwierząt
       -lepsza zdrowotnośc stada
       -mniejsze zużycie paszy

GUS prognozuje tegoroczne zbiory produktów ogrodnictwa w Polsce

Główny Urząd Statystyczny opublikował wstępny szacunek głównych ziemiopłodów rolnych ogrodniczych za rok 2011. Według wstępnej prognozy produkcja warzyw gruntowych w bieżącym roku oszacowana została na około 4,3 mln ton, owoców z drzew niespełna 2,8 mln ton oraz niecałe 0,5 mln ton owoców z krzewów owocowych - informuje o tym FAMMU/FAPA.

Tym samym tegoroczne zbiory warzyw gruntowych będą nieco wyższe wobec poprzedniego roku (4,25 mln ton), a największe zbiory będą dotyczyły jak co roku kapusty, której produkcję oceniono na około 1,1 mln ton.
Więcej niż przed rokiem zostanie prawdopodobnie zebrane cebuli - około 600,0 tys. ton oraz marchwi - około 820,0 tys. ton. W przypadku owoców z drzew, tegoroczna produkcja powinna być sporo wyższa wobec ubiegłorocznych wielkości (2,2 mln ton), a największy wzrost zbiorów odnotują przede wszystkim jabłka - wzrost produkcji do nawet niecałych 2,4 mln ton.
Więcej zebrane zostanie także gruszek - około 63,0 tys. ton, śliwek - 95,0 tys. ton oraz sporo więcej wiśni - wstępnie oszacowano je na około 180,0 tys. ton.
Jedynie w przypadku zbiorów owoców miękkich w bieżącym roku należy spodziewać się redukcji -spadek szacowany nawet do około 487,0 tys. ton wobec niecałych 530,0 tys. ton przed rokiem. Największy spadek prawdopodobnie odnotują w bieżącym roku porzeczki - do około 160,0 tys. ton oraz truskawki - około 157,0 tys. ton.

Dopłaty dla polskich rolników będą rosły, ale powoli




Polscy rolnicy mają szansę na wyższe o 30 euro dopłaty bezpośrednie niż obecnie. Jednak dopiero w 2020 roku dojdziemy do stawki 230 euro od hektara.



Stawki dopłat bezpośrednich do ziemi rolnej mają być wyrównywane w Unii Europejskiej bardzo powoli. Tak zaproponowała Komisja Europejska w projekcie budżetu na lata 2014 – 2020, który został skierowany do konsultacji państw członkowskich. Z wyliczeń polskich ekspertów, do których dotarła "Rz", wynika, że w 2016 roku polski rolnik może liczyć na ok. 214 euro dopłaty bezpośredniej do hektara gruntów, a w 2020 roku byłoby to ok. 230 euro, podczas gdy średnia unijna wyniesie ok. 269 euro na hektar. Teraz średnia stawka płatności do ziemi wynosi w Polsce prawie 200 euro. W skierowanym do konsultacji dokumencie KE zaprezentowała mechanizm wyrównywania różnic w stawkach dopłat do ziemi. We wszystkich krajach członkowskich, w których wysokość pomocy jest poniżej 90 proc. unijnej średniej, płatności zostaną podniesione.

W 2020 roku dopłata ma być tam wyższa o jedną trzecią różnicy między obecnym poziomem a docelowym pułapem 90 proc. średniej UE. Polska jest w grupie państw, które na takim rozwiązaniu skorzystają. – W nowej propozycji budżetu unijnego polscy rolnicy dostają więcej niż obecnie – zapewnił nas minister rolnictwa Marek Sawicki. Propozycja komisarza ds. budżetu Janusza Lewandowskiego wzbudziła duże kontrowersje we wszystkich krajach. Według niektórych polityków nastąpiła ona zbyt szybko i jest zbyt daleko idąca. Największe zastrzeżenia w Polsce dotyczą stopniowego wyrównywania dopłat. W oficjalnym stanowisku dotyczącym reformy wspólnej polityki rolnej polski rząd zapisał, że "system płatności bezpośrednich wymaga pilnej zmiany polegającej na jego dalszym uproszczeniu i ujednoliceniu formy stosowania w całej UE równej stawki we wszystkich krajach". System polegający na jednolitej stawce powierzchniowej w całej UE (flat-rate) lepiej służyłby realizacji obecnych i przyszłych celów WPR niż system dzisiejszy – czytamy w stanowisku rządu. Według ministra Marka Sawickiego dyskusja nad reformą płatności jeszcze się nie skończyła. Dla polskich rolników oprócz wyższych stawek płatności równie istotne jest ich odniesienie do dopłat w innych krajach, a zwłaszcza w Niemczech i Francji, które maja podobną produkcję rolną jak Polska. Tymczasem francuski rolnik może liczyć na 300 euro dopłat do hektara gruntów, a niemiecki – na 318 euro, podobnie jak węgierski. Koszty produkcji w Polsce są takie same jak w krajach zachodnich. Jeśli rolnicy francuscy i niemieccy dostaną wyższe dopłaty, to przegramy z nimi konkurencję – stwierdził Wojciech Mojzesowicz, poseł PJN, w czasie debaty nad nowym budżetem UE, jaka kilka dni temu odbyła się w Sejmowej Komisji Rolnictwa. Zdaniem ekonomistów stawki dopłat bezpośrednich są bardzo ważne i należy dążyć do ich wyrównania, ale nie można też zapominać o pieniądzach na rozwój obszarów wiejskich, czyli na inwestycje. Do tej pory Polska była największym odbiorcą tych funduszy w UE, korzysta z nich ok. 700 tys. polskich rolników, podczas gdy z dopłat bezpośrednich 1,4 mln. Pieniądze te, z tzw. drugiego filaru polityki rolnej, są wydawane na nowe maszyny, uczestnictwo w szkoleniach, zakładanie firm, wiejskie drogi, szkoły i kanalizację. Ważne jest, by łącznie Polska dostawała rocznie na dopłaty bezpośrednie i rozwój obszarów wiejskich co najmniej 5 – 6 mld euro, jak to jest obecnie – ocenia Adam Poślednik z sekcji analiz ekonomicznych polityki rolnej Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa (FAPA). Ostateczna propozycja dotycząca reformy wspólnej polityki rolnej i dopłat bezpośrednich zostanie zaprezentowana w listopadzie. W nowym budżecie unijnym na lata 2014 – 2020 wydatki na wspólną politykę rolną mają zostać zamrożone, co oznacza ich realny spadek. Jak oblicza FAPA, budżet na rolnictwo wyniesie 371,72 mld euro, podczas gdy w obecnym budżecie jest to 416 mld euro. Dodatkowo 15,2 mld euro ma zostać skierowane na badania naukowe, bezpieczeństwo żywnościowe, pomoc kryzysową i fundusz globalizacji.

Rosną ceny ziemi

O 10,3%, czyli o 1564 zł wzrosła średnia cena hektara gruntu sprzedawanego z zasobów państwowych w drugim kwartale bieżącego roku, w stosunku do cen z trzech pierwszych miesięcy. Agencja Nieruchomości Rolnych przedstawiła raport w tej sprawie.


Z raportu wynika, że według najnowszych danych średnia cena gruntów w II kwartale 2011 r. wyniosła 16 721 zł za 1 ha. W porównaniu do I kw. 2011 r. nastąpił wzrost średniej ceny o 1564 zł, czyli o 10,3%. W porównaniu II kwartału 2011 r. do II kwartału 2010 r. cena jest wyższa o 1841 zł, czyli o 12,4%. Aktualna cena gruntów została określona na podstawie 3,7 tys. umów sprzedaży zawartych w tym okresie i sprzedanych ponad 26,5 tys. ha gruntów.
Najdroższa jest ziemia w województwach: mazowieckim (27,5 tys. zł za 1 ha), śląskim i opolskim (25 tys. zł) i kujawsko-pomorskim (24 tys. zł). Najtaniej można kupić hektary w województwach: lubelskim (10,3 tys. zł) i lubuskim (10,8 tys. zł).
Najwyższe ceny uzyskiwano w grupie obszarowej o powierzchni do 1 ha i pomiędzy 100 a 300 ha – powyżej 20 tys. zł za 1 ha. Najniższe ceny uzyskano w grupie obszarowej 1–10 ha – 14,3 tys. zł/1 ha.
Największy wzrost średnich cen w II kwartale br. w porównaniu z poprzednim kwartałem nastąpił w województwach: mazowieckim i łódzkim.
W II kwartale 2011 r. Agencja Nieruchomości Rolnych sprzedała ponad 26,5 tys. ha, a w całym I półroczu, ponad 51,1 tys. ha.

Co mają żniwa do producji piwa?



Mają wbrew pozorom bardzo wiele. W szczególności chodzi o pogodę w czasie żniw, która decyduje o jakości jęczmienia browarnego – podstawowego surowca wykorzystywanego do produkcji złocistego napoju.


Wartość browarną odmian jęczmienia określa się na podstawie łącznej oceny  na którą składa się pięć cech takich jak: ekstraktywność, lepkość brzeczki, stopień ostatecznego odfermentowania, liczba Kolbacha i siła diastatyczna. Nie będziemy wnikać w szczegółowe rozważania co oznaczają wymienione parametry, pozostawiając je browarnikom.
Z rolniczego punktu widzenia istotne jest jednak to, że w mniejszym lub większym stopniu na wszystkie parametry użytkowe  jęczmienia browarnego, wpływ ma rolnik i niestety też, wymieniona wcześniej pogoda.
  • ekstraktywność
Zawartość ekstraktu zależy od składu chemicznego ziarna i aktywności enzymów hydrolizujących związki zawarte w ziarnie. Ekstraktywność jest cechą odmianową, choć w mniejszym stopniu zależną także od czynników siedliskowo-agrotechnicznych. Im wyższa jest ekstraktywność, tym lepsza wydajność warzelni i lepszy uzysk piwa.
  • lepkość brzeczki
Jest to główny miernik rozluźnienia skrobiowego wskazującego na zakres procesów enzymatycznych w czasie słodowania. Zależy od właściwości odmianowych.
  • stopień ostatecznego odfermentowania
Zależy  głównie od właściwości odmianowych.
  • liczba Kolbacha
Oznacza procent przechodzenia substancji azotowych ze słodu do brzeczki kongresowej. Wartości LK mieszczą się w przedziale 38 ÷ 42 dla słodu z jęczmienia jarego i 38 ÷ 45 dla słodu z jęczmienia ozimego.
  • siła diastatyczna
Zależy od zawartości białka ogólnego i rozpuszczalnego w słodzie.
Największy wpływ rolnik ma jednak na takie ważne cechy użytkowe jęczmienia browarnego, jak:  zawartość białka, wyrównanie ziarna, energia kiełkowania, czystość odmianowa.
  • zawartość białka w ziarnie
powinna mieścić się w przedziale od 9,5 do 11,5 proc. Wpływa ona na niektóre z podstawowych wymienionych wyżej parametrów jakości browarnej. Zależy od wielu czynników: właściwości odmian, warunków glebowych i klimatycznych, nawożenia azotem i terminu siewu.
  • energia kiełkowania
określa stan fizjologiczny ziarna i jest miarą jego żywotności. Pożądana jest wysoka jej wartość, co najmniej 85 proc. Sprzyja temu dobre wyrównanie ziarna, przy jak największym udziale ziarna celnego, które przesiewa się przez sito o średnicy oczek 2,5 mm. Ziarno to powinno być zdrowe i nieuszkodzone. Na energię kiełkowania ziarna wpływają przede wszystkim warunki klimatyczne, następnie czynniki agrotechniczne i w mniejszym stopniu właściwości odmianowe.
Tegoroczne żniwa są mokre i deszczowe. Dojrzały i wysuszony na słońcu jęczmień pod wpływem opadów deszczu chłonie wilgoć, co powoduje uaktywnienie w ziarnie procesów życiowych. Kilkukrotne nawilżenie ziarna przez deszcz i jego ponowne wysuszenie niekorzystnie wpływa na energię kiełkowania powodując jej obniżenie.

Podsumowanie roku kwotowego 2010/2011

Stabilizacji i rozwojowi polskiego sektora mleczarskiego służy- funkcjonujący w Polsce od 2004 r. – mechanizm kwotowania produkcji mleka. Jego głównym celem jest zachowanie równowagi na rynku mleka i przetworów mlecznych pomiędzy popytem i podażą oraz zapewnienie dostawcom zbytu na wyprodukowane mleko i uzyskanie za nie korzystnej ceny.
Wskutek przyjętych uregulowań prawnych, w roku kwotowym 2010/2011 przysługująca Polsce krajowa kwota mleczna wynosiła 9 760 057 552 kg.
W tym:
• 9 602 696 317 kg krajowa kwota dostaw oraz
• 157 361 235 kg - krajowa kwota sprzedaży bezpośredniej.

Na ostatni dzień roku kwotowego 2010/2011 w kraju zarejestrowanych było łącznie 183 tys.producentów mleka, w tym:
• 168 tys. dostawców hurtowych, którzy dysponowali kwotą indywidualną w łącznej wysokości 9 589 189 tys. kg oraz
• 15 tys. dostawców bezpośrednich z kwotą w wysokości 97 351 tys. kg.


I. Dostawy mleka do podmiotów skupujących

Na podstawie miesięcznych informacji przekazywanych przez podmioty skupujące do Dyrektorów Oddziałów Terenowych ARR w okresie od kwietnia 2010 r. do marca 2011 r. skupiono ok. 9,11 mld kg mleka po przeliczeniu na mleko o referencyjnej zawartości tłuszczu (wg danych zaczytanych do systemu informatycznego ARR na dzień 10. 05. 2011 r.).
Stopień wykorzystania kwot indywidualnych przysługujących dostawcom hurtowym po zakończeniu roku kwotowego wyniósł ok. 95%.

Ilość mleka dostarczona do podmiotów skupujących w okresie kwiecień 2010 r. – marzec 2011 r. jest o ok. 0,2% większa niż w porównywalnym okresie roku kwotowego 2009/2010. W pierwszej połowie roku 2010/2011 skup mleka był średnio o 2,5% niższy niż skup odnotowany w pierwszej połowie ubiegłego roku, wykazując jednak tendencję rosnącą. Od połowy roku 2010/2011 wysokość dostaw mleka zrealizowanych do podmiotów skupujących powoli wzrastała.

II. Wsparcie finansowe producentów mleka

Na mocy Rozporządzenia Komisji (UE) nr 1233/2009 z dnia 15 grudnia 2009 r. ustanawiającego szczególne środki wspierania rynku na rynku mleczarskim, Komisja Europejska przyznała wszystkim Państwom Członkowskim pulę środków finansowych w łącznej wysokości 300 mln euro, przeznaczonych na wsparcie producentów mleka.
Wysokość środków pieniężnych przyznanych Polsce wyniosła 20,211209 mln euro.
Na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z 29 marca 2010 r. w sprawie realizacji przez Agencję Rynku Rolnego zadań związanych z ustanowieniem szczególnych środków wspierania rynku mleczarskiego (Dz. U. Nr 57, poz. 360), ARR została wyznaczona do realizacji procesu udzielenia wsparcia producentom mleka. Wspomniane rozporządzenie ustanowiło ponadto zasady rozdziału środków finansowych.
Ze wsparcia mogli skorzystać producenci, którzy:
• w dniu 31 marca 2009 roku posiadali kwotę mleczną w wysokości nie niższej niż 20 000 kg i nie wyższej niż 200 000 kg oraz
• w dniu złożenia wniosku o udzielenie wsparcia posiadali kwotę w wysokości nie niższej niż 20 000 kg.
Wsparcie finansowe udzielane było do każdego kilograma mleka lub przetworów mlecznych przeliczonych na kilogramy mleka, wprowadzonego do obrotu przez producenta mleka w roku kwotowym 2008/2009, nie więcej jednak niż do wysokości kwoty indywidualnej przysługującej dostawcy w dniu 31 marca 2009 r.

Wysokość wsparcia jednostkowego przysługującego na 1 kg mleka wprowadzonego do obrotu przez producenta mleka w roku kwotowym 2008/2009 określona została na poziomie 0,01531527 PLN.
Pomoc finansową otrzymało 91,6 tys. producentów mleka. Natomiast suma kilogramów, do których udzielone zostało wsparcie wyniosła blisko 5 412,4 mln kg.
Z tytułu przyznanego wsparcia Agencja Rynku Rolnego do końca czerwca 2010 r. wypłaciła producentom mleka środki finansowe w wysokości ok. 82,9 mln zł, czyli ponad 20,0 mln euro, co stanowi 99% przyznanych Polsce środków pieniężnych.

III. Rozdział krajowej rezerwy kwoty krajowej

Warunkiem przyznania kwoty z krajowej rezerwy w roku kwotowym 2010/2011 było wykazanie przez producenta zwiększenia sprzedaży mleka lub przetworów mlecznych w roku kwotowym poprzedzającym rok 2010/2011 (zwiększenie nie mogło być mniejsze niż 500 kg).
Wysokość kwoty indywidualnej należnej do przyznania z krajowej rezerwy nie mogła być mniejsza niż 500 kg oraz nie większa niż 30 000 kg.

Przepisami Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 29 października 2010 r. (Dz. U. Nr 212, poz. 1392) określona została na rok kwotowy 2010/2011:
krajowa rezerwa kwoty krajowej w wysokości 299 238 097 kg, w tym:
• krajowa rezerwa dla dostawców hurtowych wynosi 237 735 912 kg oraz
• krajowa rezerwa dla dostawców bezpośrednich wynosi 61 502 185 kg.


W związku z tym, że zapotrzebowanie na limity z krajowej rezerwy przeznaczonej dla dostawców hurtowych w roku kwotowym 2010/2011, analogicznie do lat poprzednich, okazało się wyższe od krajowej rezerwy określonej na ten rok (ponad 305 mln kg), określony został współczynnik przydziału kwot z krajowej rezerwy dla dostawców hurtowych w wysokości 0,6989 (Rozporządzenie MRiRW z dnia 24 listopada 2010 r. - Dz. U. Nr 230, poz. 1517).

Po zastosowaniu współczynnika przydziału, Dyrektorzy OT ARR przyznali dodatkowe kwoty z krajowej rezerwy blisko 33 tys. dostawcom hurtowym w łącznej ilości 228,7 mln kg.
Natomiast w przypadku rozdziału krajowej rezerwy sprzedaży bezpośredniej wielkości kwot przyznane z krajowej rezerwy równe były wysokościom zapotrzebowanym, a mianowicie wydanych zostało 22 decyzje na kwotę 295,7 tys. kg.

Krajowa rezerwa kwoty krajowej – 2011/2012 -do dnia 29 lipca 2011 r. w Oddziałach Terenowych zarejestrowano 28 765 wniosków o przyznanie KI z krajowej rezerwy.

Konwersje kwot indywidualnych

Konwersje stałe
W wyniku dokonanych konwersji stałych kwot indywidualnych, w roku kwotowym 2010/2011 przekonwertowano kwotę:
• z bezpośredniej na hurtową (tzw. konwersja BH) na łączną wysokość 3 966 267 kg oraz
• z hurtowej na bezpośrednią (tzw. konwersja HB) na łączną wysokość 601 651 kg.



Konwersje tymczasowe
W wyniku dokonanych konwersji tymczasowych kwot indywidualnych, w roku kwotowym 2010/2011 przekonwertowano kwotę:
• z bezpośredniej na hurtową (tzw. konwersja BH) na łączną wysokość 782 895 kg oraz
• z hurtowej na bezpośrednią (tzw. konwersja HB) na łączną wysokość 2 592 246 kg.

V. Transfery prawa do kwot indywidualnych

W mechanizmie kwotowania produkcji mleka istnieją następujące możliwości transferu przyznanych kwot indywidualnych:
• zbycie kwoty indywidualnej (sprzedaż, darowizna),
• oddanie w używanie kwoty indywidualnej,
• zbycie gospodarstwa rolnego (sprzedaż, darowizna, dzierżawa).

W wyniku zatwierdzonych transakcji zbycia KI (wg stanu na 28. 06. 2011 r.), do krajowej rezerwy dostaw przejdzie kwota w wysokości 6 728 206 kg, a do krajowej rezerwy sprzedaży bezpośredniej – 82 131 kg (5% KI stanowiącej przedmiot umowy przechodzi do krajowej rezerwy).

Podmioty skupujące
W RPSM zarejestrowanych jest łącznie 288 podmiotów skupujących (stan na 20.07.2011 r.). Wśród zarejestrowanych podmiotów skupujących można wyróżnić:
• 155 spółdzielni mleczarskich (55% wszystkich podmiotów),
• 84 spółek prawa handlowego (29% wszystkich podmiotów),
• 45 osób fizycznych wykonujących działalność w zakresie skupu mleka (15%),
• 3 oddziały zagranicznych przedsiębiorców (1%) oraz
• 1 Rolnicze Zrzeszenie Branżowe (0,3%).



W Agencji Rynku Rolnego w chwili obecnej trwają prace zmierzające do ostatecznego rozliczenia roku kwotowego 2010/2011.

Do dnia 14 maja 2011 r. podmioty skupujące oraz dostawcy bezpośredni zobowiązani byli do złożenia do właściwych miejscowo Dyrektorów Oddziałów Terenowych ARR informacji rocznych za rok kwotowy 2010/2011.


Zgodnie z przepisami rozporządzenia Rady (WE) nr 72/2009 z 19 stycznia 2009 r. w sprawie zmian we wspólnej polityce rolnej (...), limity krajowe przysługujące poszczególnym państwom członkowskim są zwiększane o 1% w kolejnych latach kwotowych, począwszy od roku 2009/2010 aż do roku 2013/2014 (jedynie w roku kwotowym 2008/2009 zwiększenie to wyniosło 2% w stosunku do roku 2007/2008).

Wobec powyższego w roku kwotowym 2011/2012 kwota krajowa dla Polski wynosi 9 857 658 127 kg.

Mieszaj odmiany – zmniejszaj straty!

Uprawa mieszanin odmianowych rzepaku, pozwala zabezpieczyć się przed utratą plonów. Warto ją zastosować na glebach słabszych, mozaikowatych. Do uprawy mieszanin przeznacza się gorsze gleby (od IIIb do VIb). Na lepszych - warto siać populacyjne czy nawet hybrydowe odmiany rzepaku.

Najlepiej przeznaczyć mniejszą część pola do siewu mieszaniny, na pozostałej części - wysiać jedną odmianę.

Co mieszać ?
Mieszaniny odmianowe tworzy się z odmian populacyjnych, ponieważ są tańsze niż hybrydowe. Należy dobrać mieszaniny tak, by były zbliżone do siebie terminem kwitnienia i dojrzewania. Wybór terminu wykonania tzw. zabiegu na płatek, początkowo może sprawiać problem. W zasiewach czystych wykonuje się go jak najwcześniej, czyli na początku kwitnienia rzepaku.

W mieszaninach należy wyznaczyć termin zabiegu ze średniej dla całej plantacji. Rożnica pod względem agrotechniki między uprawą mieszanin odmianowych a zasiewu jednej odmiany, polega na większym nawożeniu fosforowo-potasowym mieszanin o około 20-30%. Norma wysiewu dla mieszańców powinna być nieco niższa, czyli około 40 roślin/m2 .

Pryskać czy nie pryskać?
Tradycyjnie w okresie wegetacji, wszystkie rzepaki, także mieszaniny odmianowe, powinny być opryskiwane jesienią fungicydem, który jest regulatorem wzrostu. Ten rok był wyjątkowy, przez chłody i obfite deszcze rzepak został bardzo osłabiony, dlatego niektórzy rolnicy zrezygnowali z opryskiwania tym preparatem przez słabo rozwinięte liście rośliny.

Uratuj rzepak
Takie siewy (mieszane) pomagają w ograniczeniu strat. Przy czystym siewie, przez tegoroczną pogodę, połowa plonów musiałaby zostać wycofana. Dzięki mieszaninom można odratować nawet całą plantację.

Odmiany rzepaku zalecane do siewu


Dobór właściwej odmiany i jej typu jest jednym z podstawowych warunków powodzenia w uprawie rzepaku.
Odmiana odpowiednio dobrana do określonych warunków glebowo-klimatycznych w dużej mierze decyduje o dobrym plonowaniu plantacji.
W maju odbyło się w Pawłowicach spotkanie Komisji ds. Rejestracji Odmian Roślin Oleistych. Dyskutowano między innymi o rynku nasion rzepaku. Stwierdzono, że od kilku lat można zauważyć stagnację wzrostu plonowania tej rośliny. Jedną z przyczyn może być stosowanie przez rolników odmian rzepaku ze Wspólnotowego Katalogu Odmian Roślin Rolniczych (CCA) o niezbadanej adaptacji do warunków Polski, w szczególności zimotrwałości i jakości nasion. Dość niska jest również liczba stosowanych w zasiewach odmian mieszańcowych, które charakteryzująsię wyższym plonem niż odmiany populacyjne. Ponadto rolnicy nie wykorzystują w pełni potencjału hodowlanego rzepaku: od 10 lat uzyskują plony średnio o 40% niższe od wyników osiąganych w placówkach Centralnego Ośrodka Badania Odmian Roślin Uprawnych (COBORU).

Umiejętność doboru odpowiedniej odmiany rzepaku ma zatem kluczowe znaczenie.Do uprawy powinny być wybierane te odmiany, których wartość została sprawdzona w warunkach województwa kujawsko-pomorskiego czy w ogóle Polski. Porejestrowe Doświadczalnictwo Odmianowe (PDO) w naszym województwie co roku ogłasza listę zalecanych odmian, wcześniej sprawdzonych w trzech miejscach regionu. Na liście odmian rzepaku ozimego zalecanych do tegorocznych zasiewów są 4 odmiany populacyjne i 4 mieszańcowe.



Wysoka cena nasion rzepaku w 2010 roku oraz optymistyczne prognozy na rok następny powinny skłonić rolników do intensywnej ochrony łuszczyn.
Tym bardziej, że od kilku lat obserwuje się zwiększenie zagrożenia chowaczem podobnikiem i pryszczarkiem kapustnikiem. Szkodniki te największe straty powodują w rzepaku jarym, na obrzeżach pól oraz w małych kilkuhektarowych plantacjach.
Wczesną wiosna pojawiają się pierwsze chrząszcze chowacza podobnika, które jeszcze nie powodują strat, ale są sygnałem do rozpoczęcia obserwacji ich występowania. Największe zagrożenie dla upraw rzepaku powoduje on w okresie, gdy pierwsze łuszczyny mają 2-4 cm długości. W ciągu roku owad wydaje tylko jedno pokolenie. Poza uszkodzeniami powodowanymi przez żerującą wewnątrz rośliny larwę, dużo większe znaczenie mają pośrednie skutki – przygotowanie warunków do składania jaj dla pryszczarka kapustnika. Zaatakowane łuszczyny skręcają się, wcześniej zasychają i pękają. W przypadku masowego wystąpienia szkodnika straty w plonach mogą dochodzić do 30-40%.
W okresie suchej i bezwietrznej pogody duże zagrożenie dla upraw rzepaku stanowi pryszczarek kapustnik. W jednej łuszczynie występuje zwykle po kilkadziesiąt larw, które wysysają soki z młodych nasion oraz ścian łuszczyn. W warunkach agroklimatycznych Polski owad wydaje 2-3 pokolenia. Rzepak ozimy zagrożony jest przez pierwsze i drugie pokolenie, natomiast rzepak jary i gorczycę zasiedla drugie i trzecie pokolenie.

Występowanie na polu jednocześnie chowacza podobnika i pryszczarka kapustnika stwarza duże zagrożenie dla plantacji rzepaku. Poza stratą nasion uszkodzone łuszzyny są narażone na porażenie suchą zgnilizną kapustnych, czernią krzyżowych i szarą pleśnią.
Szkodniki łuszczycowe zwalcza się najczęściej na początku opadania płatków kwiatowych i wykształcania pierwszych łuszczyn. W przypadku ich masowego występowania zabieg należy powtórzyć po upływie 7-10 dni. Jednym ze sposobów ograniczenia uszkodzeń rzepaku jest przestrzeganie co najmniej 4-letniej przerwy w uprawie na tym samym polu oraz zachowanie izolacji przestrzennej od ubiegłorocznych upraw.
Szacuje się, że udział pszczół w zapylaniu rzepaku powoduje wzrost plonu średnio o 30%. Prawidłowe zapylenie roślin powoduje: skrócenie i wyrównanie kwitnienia łanu, zwiększenie zawiązywania nasion, wcześniejsze uformowanie i dojrzewanie łuszczyn i lepsze cechy jakościowe plonu. Należy, więc zwrócić szczególną uwagę na toksyczność i okres prewencji środków ochrony roślin tak, aby zminimalizować ryzyko zatrucia pszczół. Ochrona tych owadów to nie tylko dbałość o środowisko czy względy gospodarcze, ale też wymóg ustawowy (Ustawa o ochronie roślin z dnia 18 grudnia 2003 roku). Od 1 stycznia 2011 roku rozszerzeniu uległ też zakres kontroli cross-compliance, nakazującej prowadzenie działalności rolniczej w sposób przyjazny dla środowiska.
Źródło: Rolniczy Magazyn Elektroniczny

czwartek, 4 sierpnia 2011

Słoma to świetny nawóz!

Słoma to świetny nawóz!
Słoma jako nawóz ciągle nie zajmuje należnego jej miejsca w praktyce. Traktowana jest zwykle jako ściółka, ewentualnie pasza. Przeciętnie na powierzchni 1 hektara pozostaje około 3 - 5 ton słomy ze zbóż ozimych i rzepaku. W tej masie słomy zbożowej znajduje się około 30 kg azotu, 12 kg fosforu, 62 kg potasu, 7 kg magnezu, 17 kg wapna oraz mikroelementy takie jak: bor, miedź, molibden. Jeszcze większą wartość ma słoma rzepakowa, która w 5 tonach zawiera 36 kg azotu, 15 kg fosforu, 106 kg potasu, 109 kg wapna 11 kg magnezu i liczne mikroelementy. Poza składnikami mineralnymi do gleby wnoszona jest substancja organiczna, z której w glebie powstaje próchnica, a wartość jej dla gleby jest ważniejsza od wniesionych składników mineralnych.

W 5 tonach suchej masy słomy znajduje się około 4,8 tony substancji organicznej ogółem. Z tego 3,1 tony substancji organicznej podobnej jest w działaniu z substancją organiczną obornika, co w przeliczeniu odpowiada 15,5 tonom tego nawozu. Poza słomą po zbiorze zbóż pozostają resztki pożniwne, które są znaczącym źródłem dopływu do gleby substancji organicznej. Przeciętnie zboża przy tradycyjnym zbiorze pozostawiają na obszarze 1 ha ok. 4 ton suchej masy resztek pożniwnych, a czego 1/3 przypada na ścierń, a 2/3 na korzenie pozostające w wierzchniej warstwie gleby. Przy zbiorze kombajnowym ilość resztek jest znacznie większa.

Warunkiem przydatności słomy jako nawozu jest odpowiednie jej rozdrobnienie i równomierne rozrzucenie na całej powierzchni pola. Przynajmniej 75% słomy przyorywanej powinno być pociętej na odcinki o długości 8-10 cm. Wiąże się to między innymi z tym, że rozdrobniona masa może być dokładniej przyorana oraz szybciej przebiegają procesy rozkładu. Procesy rozkładu przebiegają najkorzystniej, gdy słoma jest przyorywana płytko na głębokość 10 – 12 cm. Szczególnie ważne jest to na glebach ciężkich i wilgotnych. Na glebach lekkich można przyorać ją bezpośrednio orką głęboką. Płytko przyoraną lub wymieszaną z glebą słomę, za pomocą brony talerzowej można po kilku tygodniach przyorać orką głęboką.

Z rozkładem słomy w glebie wiążą się przemiany, które mają wpływ na wzrost i rozwój roślin, szczególnie w początkowym stadium. Związane jest to ze stosunkiem węgla do azotu który wynosi jak 80-100:1. Oznacza to, że na jedną część azotu przypada 80-100 części węgla. Tak niekorzystny stosunek węgla do azotu jest bardzo niekorzystny do rozwoju zasiewów. W oborniku, dla porównania, stosunek ten wynosi jak 20:1, a w substancji organicznej gleby jak 10:1. Szeroki stosunek węgla do azotu powoduje intensywny rozwój mikroorganizmów, które na swoją budowę zużywają azot zawarty nie tylko w słomie, lecz również w glebie.

Po obumarciu mikroorganizmów jest on dostępny, ale zbyt późno by początkowy rozwój roślin następował właściwie. Jest to przyczyną, że rośliny okresowo mogą odczuwać niedobór tego składnika. Podobne zjawisko może mieć miejsce po przyoraniu słomiastego obornika. Zjawiska takie nazywane są często biologicznym unieruchamianiem azotu. Można temu zapobiec poprzez dodawanie do przyorywanej słomy azotu. 

Może on być dodawany w nawozach mineralnych / saletra amonowa, mocznik, siarczan amonu i inne / lub w postaci gnojowicy, gnojówki, czy wody gnojowej. Dodatek azotu powinien wynosić 0,5 do 0,8 kg na każde100 kg przyorywanej słomy, czyli 5 do 8 kg na każdą tonę. Stosowanie azotu do przyorywanej słomy zalecane jest szczególnie wtedy, gdy po przyoraniu uprawiane są rośliny ozime, lub gdy gleba jest uboga w azot, co głównie dotyczy to gleb lekkich. Jeżeli rośliny uprawiane są dopiero wiosną, można zrezygnować z dodawania azotu, zwiększając dawkę tego składnika pod rośliny uprawiane wiosną. Na glebach zasobnych i o wysokiej zasobności w azot, można całkowicie zrezygnować ze stosowania tego składnika, na przyorywaną słomę, gdyż azot do początkowego rozwoju roślin zapewni zasobna gleba.

Opracował: Benedykt Lipiński
Źródło: Lubelski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, www.wodr.konskowola.pl, fot. sxc.hu

Próchnica a zdrowotność roślin

Próchnica a zdrowotność roślin
Rosnące koszty produkcji i duże wahania cen zbytu produktów rolnych wymuszają na rolnikach poszukiwanie nowych rozwiązań umożliwiających poprawę wyniku ekonomicznego gospodarstwa. 

Tym samym z roku na rok wzratsta poziom świadomości rolnków dotyczącej jakości gleby z dużym naciskiem na jej właściwości biologiczne (ekologiczne).

Z ust doświadczonych gospodarzy można usłyszeć słowa: „ZIEMI OSZUKAĆ SIĘ NIE DA”. Jednak mniej doświadczeni, często z brakiem pokory dla natury, twierdzą, że stosując wysokie nawożenie mineralne i kompleksową ochronę chemiczną upraw, będą uzyskiwać wysokie plony.Taka gospodarka prowadzi do wyjałowienia gleby z naturalnych składników, stopniowo do zaniku pożytecznego edafonu, a tym samym życia w glebie. W kraju przeważają gleby pochodzenia polodowcowego, przeważnie silnie spiaszczone od powierzchni do około 30–45 cm. Zalicza się je wprawdzie do gleb wytworzonych z glin lekkich i średniozwięzłych, ale ich właściwości są bliższe piaskom gliniastym zalegającym na podłożach glin macierzystych. Antyekologiczny sposób gospodarowania w połączeniu z rodzajem gleb i ich właściwościami tworzy splot niekorzystnych właściwości ograniczający agroekologiczny rozwój gleby.

Czynnikiem decydującym o żyzności gleby jest próchnica ze względu na swoje cechy fizykochemiczne, a mianowicie:
  • koloidalna struktura próchnicy sprawia, że olbrzymie powierzchnie wewnętrzne cząstek próchnicy są zdolne zatrzymywać wodę w ilości kilkakrotnie większej od swojej masy;
  • struktura taka pozwala także na sorpcję wielu składników pokarmowych w stopniu 4–12 razy większym niż części mineralne;
  • próchnica wraz z wydzielinami śluzowymi drobnoustrojów stanowi lepiszcze strukturotwórcze dla fazy stałej gleby;
  • próchnica posiada dużą zdolność do adhezji na swej powierzchni wielu substancji szkodliwych (np. pestycydów) aż do momentu ich rozkładu przez mikroorganizmy;
  • ze względu na ciemne zabarwienie próchnica absorbuje promienie cieplne i przyspiesza nagrzewanie się gleby;
  • próchnica zwiększa zdolności buforowe gleb, regulując i stabilizując ich odczyn;
  • próchnica i inne rodzaje masy organicznej są źródłem węgla dla mikroorganizmów bytujących w glebie;
  • próchnica jest rezerwuarem wszystkich niezbędnych dla roślin składników pokarmowych.

Utrzymanie odpowiedniego poziomu próchnicy i ciągłości jej przemian jest możliwe przy zachowaniu wysokiej aktywności biologicznej gleby (obecność drobnoustrojów) oraz pod warunkiem cyklicznego dostarczania świeżej masy organicznej.

Kierując się hasłem „ZDROWA ZIEMIA – ZDROWY PLON” w naszym gospodarstwie corocznie wprowadza się do gleby od kilku do kilkudziesięciu ton/ha substancji organicznej. Świeżą masę organiczną szczepiono odpowiednio dobraną kompozycją mikroorganizmów wzbogaconą odżywką startową. Substancję organiczną stanowiły (w zależności od pola i płodozmianu): słoma, poplon z gorczycy, poplon z facelii, resztki kukurydzy cukrowej.

Kompozycje mikroorganizmów uzupełniano odżywką w celu wyrównania stosunku C:N w przypadku słomy i kukurydzy. Wprowadzenie dodatku zawierającego azot w ilości 1–1,5% wagowego słomy miało na celu wyeliminowanie pobierania przez mikroorganizmy azotu z zasobów glebowych. Także w okresie wegetacji roślin (zboża, warzywa) stosowano odpowiednio dobrane kompozycje mikroorganizmów.

Uprawy prowadzone na poletku z 3-letnim dawkowaniem substancji organicznej i kompozycjami mikroorganizmów wyróżniała większa odporność na zmienne warunki środowiskowe: przełom maja i czerwca – wysokie temperatury, brak opadów, przełom czerwca i lipca – nadmiar wody. Przywracanie bioaktywności gleby powiązane z odpowiednio dobranym zespołem zabiegów agrotechnicznych pozwoliło na zmniejszenie ponad 75% powierzchni zastoisk wodnych występujących wiosną oraz w sezonie po większych opadach. Zastoiska wodne – probiotechnologia szybko przywraca życie w glebie. W przypadku zbóż zaobserwowano także lepsze przetrwanie w warunkach beztlenowych wywołanych krótkookresowym (od 1–2 tygodni) zalaniem przez wodę (powódź). W przypadku warzyw zaobserwowano szybsze i wyrównane wschody. Młode rośliny charakteryzowały się mocnym i silnym wzrostem.

Dla przykładu uprawę ogórków i kopru na poletku nietraktowanym kompozycjami mikroorganizmów trzeba było powtórnie przesiewać. Przyjęta technologia upraw pozwoliła wyeliminować zabiegi chemiczne przeciw chorobom grzybowym (mączniak rzekomy, fuzariozy w uprawie koperku, ogórków gruntowych, zbóż, pietruszki naciowej.) Uprawy prowadzone na poletkach wzbogacanych w humus i szczepy mikroorganizmów, charakteryzował niski, a czasami zupełny brak nalotu i rozwoju kolonii mszyc. Dzięki temu wyeliminowano także szereg zabiegów chemicznych przeciw szkodnikom. Zmniejszenie poziomu nawozów mineralnych, wyeliminowanie częściowe lub całkowite chemicznych środków ochrony roślin wpłynęło korzystnie na jakość warzyw. Znalazło to odzwierciedlenie w licznych opiniach konsumentów. Oferowane warzywa charakteryzowały się intensywnym zapachem, smakiem (większa zawartość cukrów). Spostrzeżenia konsumentów znajdują potwierdzenie w licznych badaniach.

Zwiększenie zawartości próchnicy w glebie, ilości pożytecznych szczepów mikroorganizmów zmniejsza bioprzystępność metali ciężkich od 30 do 70%, w zależności od gatunku roślin i bioaktywności gleby. Nie mniej ważna jest też ich zdolność do tworzenia odpowiednich połączeń z pestycydami, a zwłaszcza herbicydami.

Dezaktywacja herbicydów łączy się z ich adsorbowaniem, ale także z przyspieszaniem ich rozkładu poprzez dostarczenie mikroorganizmom związków energetycznych.

Reasumując działania mające na celu zwiększenie zawartości próchnicy poprzez wprowadzanie masy organicznej oraz kompozycji mikroorganizmów, stwierdzono:
  • zmniejszenie wydatków na środki do produkcji,
  • zmniejszenie poziomu nawożenia mineralnego,
  • poprawę właściwości fizycznych gleby,
  • ograniczenie chemicznych środków ochrony roślin,
  • zwiększenie odporności roślin na choroby i szkodniki,
  • zwiększenie odporności na czynniki stresowe (wahania temperatury, uwilgotnienie).

dr inż. Piotr Szady (Autor prowadzi gospodarstwo rolne w Trzebnicy, woj. dolnośląskie)

Źródło: Polska Wieś, nr 07, lipiec 2011, fot. sxc.hu